Poradnik
Pierwsza wersja produktu (MVP): jak ją zbudować, żeby dało się ją sprzedać
Masz pomysł na produkt albo nową usługę online i potrzebujesz wersji, którą da się pokazać inwestorom i sprzedać pierwszym klientom. Ten poradnik opisuje, czym taka wersja jest, co musi mieć i jak ją zbudować, żeby nie skończyć z makietą i pustym budżetem.
Czym jest pierwsza wersja, a czym nie jest
Pierwsza wersja produktu, w branży nazywana MVP, to najmniejsza wersja, za którą pierwszy klient zapłaci. Robi jedną rzecz od początku do końca: klient wchodzi, rozumie, co dostanie, płaci i dostaje to, za co zapłacił.
To nie jest makieta ani prototyp na pokaz. Makietę da się pokazać na spotkaniu, ale nie da się jej sprzedać. Prototyp działa w jednym ekranie i psuje się przy drugim. Pierwsza wersja działa naprawdę, tylko w wąskim zakresie.
To też nie jest cały produkt, jaki masz w głowie. Wszystkie funkcje z notatek wejdą później, jeśli klienci będą ich chcieli. Większość nie wejdzie nigdy, bo klienci będą chcieli czegoś innego.
Jedna rzecz do końca zamiast wszystkiego naraz
Częsty błąd przy pierwszej wersji to budowanie dziesięciu funkcji na 60 procent. Efekt wygląda bogato, ale klient w żadnym miejscu nie dochodzi do końca. Rejestracja działa, płatność nie, raport pokazuje się bez połowy danych.
Dlatego zaczynam od pytania: za co dokładnie zapłaci pierwszy klient i jaką drogę musi przejść, żeby to dostać. Tę jedną drogę buduję w całości: od strony, na którą trafia, przez konto i płatność, po rzecz, którą kupił. Wszystko, co nie leży na tej drodze, czeka.
Szczegółową listę tego, co pierwsza wersja musi mieć, a co może poczekać, opisuję na osobnej stronie. W skrócie: rdzeń produktu, konta, płatności z fakturami, panel administratora i strona sprzedażowa. Aplikacja w sklepach, wiele języków i program poleceń mogą poczekać.
Dwie drogi do pierwszej wersji
Nowy produkt buduje się od zera i szuka klientów razem z nim. Pierwsza wersja ma dwa zadania: sprzedać się pierwszym klientom i pokazać inwestorowi, że produkt działa naprawdę.
Istniejąca firma dokłada nową usługę online do tego, co już sprzedaje. Ma klientów, ma markę, brakuje jej produktu, który sprzedaje się sam, bez telefonu i maila. Tu pierwsza wersja ma być od razu spójna z resztą firmy: te same faktury, ten sam adres, ta sama obsługa.
W obu przypadkach pracuję tak samo. Różni się to, kto podejmuje decyzje i jak szybko trzeba pokazać efekt.
Różni się też skala. Polskill to dwustronna platforma rekrutacyjna w trzech językach, z czatem między pracodawcą a pracownikiem: dwa komplety ekranów, dopasowanie i rozmowa między stronami w jednym produkcie. Taki zakres też da się podzielić na etapy, z których każdy kończy się działającą częścią.
Jak przebiega budowa
- Rozmowa o produkcie. Opowiadasz, kto ma być klientem, za co ma płacić i co ma zrobić od wejścia do zapłaty. Nie potrzebujesz specyfikacji. Ja zadaję pytania, które zwykle wychodzą dopiero w trakcie budowy.
- Zakres pierwszej wersji na piśmie. Spisuję tę jedną drogę klienta krok po kroku i dzielę produkt na moduły, czyli samodzielne części: konta, płatności, rdzeń, panel. Dostajesz kolejność, czas i kwoty.
- Etapy miesięczne. Każdy miesiąc kończy się działającą częścią, którą możesz kliknąć i pokazać. Zwykle po pierwszym miesiącu masz coś do zaprezentowania inwestorowi, nie makiety.
- Start sprzedaży. Produkt stoi na Twoim serwerze albo u dostawcy, którego razem wybierzemy, z domeną, płatnościami i kopiami zapasowymi. Pierwsi klienci płacą.
- Poprawki po pierwszych klientach. To, co mówią, trafia do kolejnych etapów. Funkcje, o które nikt nie pyta, nie powstają.
Tak działa mScanner, produkt sprzedawany bez abonamentu: klient wkleja link do ogłoszenia, płaci i dostaje raport o mieszkaniu razem z fakturą. Jedna droga od wejścia do zapłaty, zbudowana w całości.
Kod i dostępy są Twoje
Kod, dokumentacja i dostępy przechodzą na Ciebie z każdym opłaconym etapem, nie dopiero po ostatniej fakturze. Ma to znaczenie w dwóch momentach.
Gdy rozmawiasz z inwestorem. Inwestor pyta, czy produkt da się uruchomić bez autora i kto jest właścicielem tego, w co wkłada pieniądze. Odpowiedź „wszystko jest nasze, tu jest dokumentacja” kończy ten temat.
Gdy zmieniasz wykonawcę albo zatrudniasz własny zespół. Inny programista przejmuje produkt z dokumentacją i nie musi dzwonić do mnie po hasło. Jeśli wolisz, żebym został przy produkcie po starcie, ustalamy, ile opieki potrzebujesz. W start-upie DepotRacer od 2026 odpowiadam za projekt i budowę całego systemu.
Ile to kosztuje i jak wybrać wykonawcę
Płacisz za etap po jego odbiorze, zwykle co miesiąc, nie z góry za całość. Jeśli skończą się pieniądze w połowie, zostaje Ci działający fragment, który da się pokazać i rozwijać dalej z kimkolwiek. Od czego zależy koszt i jak go trzymać w ryzach, opisuję na stronie ile kosztuje pierwsza wersja.
Zanim wybierzesz wykonawcę, zadaj mu kilka pytań o kod, dostępy, rozliczenie i to, co dostaniesz po pierwszym miesiącu. Listę tych pytań i sygnały ostrzegawcze zebrałem na stronie jak wybrać wykonawcę. Zakres tego, co robię przy produkcie, jest w opisie usługi strony internetowe i aplikacje, w części o produkcie od zera.
Opisz w formularzu poniżej, kto ma być klientem Twojego produktu i za co ma płacić. Odezwę się z pytaniami albo z propozycją zakresu pierwszej wersji.
Pytania i odpowiedzi
Czy pierwsza wersja to to samo, co prototyp?
Nie. Prototyp pokazuje, jak produkt mógłby wyglądać, i zwykle nie działa naprawdę. Pierwsza wersja działa od początku do końca w jednym, najważniejszym scenariuszu i klient może za nią zapłacić. Prototyp nadaje się na spotkanie, pierwsza wersja na start sprzedaży.
Ile trwa budowa pierwszej wersji?
Zwykle kilka miesięcy, zależnie od tego, ile trzeba zbudować od zera. Zwykle po pierwszym miesiącu masz działający kawałek do pokazania, a nie makiety. Terminy dostajesz na piśmie razem z zakresem.
Czy muszę mieć gotową specyfikację?
Nie. Wystarczy, że opowiesz, kto ma być klientem, za co ma płacić i co ma zrobić w produkcie od wejścia do zapłaty. Zakres pierwszej wersji spisujemy razem na pierwszych rozmowach.
Co, jeśli po starcie okaże się, że produkt trzeba zmienić?
To normalne i dlatego pierwsza wersja ma być mała. Zmiany po pierwszych klientach są tańsze, gdy nie trzeba przerabiać dziesięciu funkcji zbudowanych na zapas. Kod i dostępy są Twoje, więc zmiany może robić każdy, nie tylko ja.
Kontakt
Opisz swój pomysł na produkt, a powiem, jak mogłaby wyglądać jego pierwsza wersja
Nie potrzebujesz specyfikacji. Wystarczy, że opiszesz, jak dziś wygląda praca i co ma się zmienić. Zakres spiszemy razem.