Poradnik

Co musi mieć pierwsza wersja produktu, a co może poczekać

Pierwsza wersja ma być mała, ale nie może być niekompletna. Klient musi wejść, zapłacić i dostać to, za co zapłacił, a Ty musisz umieć to obsłużyć bez programisty. Poniżej lista tego, co jest do tego potrzebne, i tego, co zwykle da się odłożyć.

Autor: Łukasz WłodarczykOpublikowano:

Rdzeń produktu

Ta jedna rzecz, za którą klient płaci. Raport, dopasowanie, rezerwacja, dokument, dostęp do narzędzia. Zaprojektowany i zbudowany od zera, bo to jedyna część, której nie da się kupić gotowej.

Rdzeń ma działać do końca w jednym scenariuszu. Jeśli produkt generuje raport, raport ma się wygenerować, wyświetlić i dać pobrać. Jeśli łączy dwie strony rynku, obie mają móc się znaleźć i porozmawiać. Bez rdzenia reszta listy nie ma sensu.

Konta i dostęp

Rejestracja, logowanie, przypomnienie hasła. Jeśli produkt sprzedaje się firmom, dodatkowo zaproszenia do zespołu i role: kto widzi wszystko, kto tylko swoje. Logowanie kontem Google albo firmowym dokłada się wtedy, gdy klienci o to proszą.

Konto nie zawsze jest potrzebne przed zakupem. Produkt jednorazowy może przyjąć płatność bez rejestracji i założyć konto dopiero po niej, żeby klient miał dostęp do tego, co kupił.

Płatności i faktury

Jednorazowe, pakiety albo abonament. Operator płatności widoczny dla klienta: Przelewy24, Paynow albo Stripe, zależnie od tego, gdzie sprzedajesz i jak chcesz się rozliczać. Klient płaci kartą, BLIK-iem albo przelewem i od razu dostaje to, co kupił.

Faktura wystawia się sama po płatności i trafia do klienta e-mailem. Bez tego po pierwszych stu klientach ktoś siedzi wieczorami nad fakturami.

Panel administratora

Ekran, na którym prowadzisz produkt bez programisty. Lista użytkowników i zamówień, podgląd tego, co klient kupił, zwrot pieniędzy, blokada konta, zmiana treści i cen. Jeśli produkt ma treści od użytkowników, także ich moderacja.

Panel jest tym, co odróżnia produkt od prototypu. Bez niego każda drobna sprawa klienta to wiadomość do programisty.

E-maile wysyłane automatycznie

Potwierdzenie konta, potwierdzenie płatności, faktura, przypomnienie hasła, informacja, że zamówiona rzecz jest gotowa. Krótkie i z Twojej domeny. Newsletter i kampanie mogą poczekać.

Strona sprzedażowa i podstawy pod wyszukiwarki

Strona, na którą trafia klient z reklamy albo z Google: co dostanie, ile to kosztuje, przycisk do zakupu. Do tego tytuły i opisy stron pod wyszukiwarki oraz śledzenie, ile osób z wejścia doszło do zapłaty. Bez tego nie wiesz, czy produkt się sprzedaje, czy tylko ma odwiedziny.

Regulamin, RODO, polityka prywatności

Regulamin sprzedaży, polityka prywatności, zgody tam, gdzie prawo ich wymaga, i informacja o plikach cookies, jeśli jest śledzenie. Treści dostarcza prawnik albo sprawdzone wzory. Ja umieszczam je w produkcie tak, żeby klient musiał je zaakceptować w odpowiednim momencie.

Co może poczekać

  • Aplikacja w sklepach. Produkt w przeglądarce działa na telefonie od pierwszego dnia. Sklepy dochodzą, gdy klienci proszą o powiadomienia albo pracę bez zasięgu.
  • Wiele języków. Jeden język na start. Każdy kolejny to tłumaczenie wszystkich ekranów, e-maili i dokumentów, co ma sens dopiero, gdy wiadomo, że klienci z innego kraju przychodzą.
  • Program poleceń i kody rabatowe. Działają, gdy jest kogo polecać. Dokłada się je po pierwszych klientach.
  • Rozbudowane statystyki. Na start wystarczy liczba wejść, zakupów i przychód. Wykresy po grupach klientów powstają, gdy są grupy.
  • Integracje „na wszelki wypadek”. Połączenie z programem księgowym, programem do obsługi klientów (CRM) czy narzędziem do wysyłki maili dokłada się wtedy, gdy jest co przenosić między programami, a nie wcześniej.

Lista kontrolna przed startem sprzedaży

  1. Klient przechodzi całą drogę od strony sprzedażowej do rzeczy, którą kupił, bez pomocy człowieka.
  2. Płatność działa dla karty, BLIK-a i przelewu, a faktura przychodzi sama.
  3. Ty potrafisz w panelu zwrócić pieniądze, zablokować konto i zmienić cenę.
  4. Regulamin i polityka prywatności są podpięte, zgody działają.
  5. Wiesz, ile osób weszło, ile kupiło i ile to dało pieniędzy.

Jeśli któryś punkt nie działa, produkt nie jest gotowy do sprzedaży, choćby miał dwadzieścia innych funkcji. Jak zbudować pierwszą wersję krok po kroku, opisuję na stronie głównej poradnika, a od czego zależy koszt na stronie ile kosztuje pierwsza wersja.

Opisz w formularzu poniżej, co ma robić Twój produkt i za co klient ma płacić. Odezwę się z listą tego, co musiałoby być w pierwszej wersji.

Pytania i odpowiedzi

Czy pierwsza wersja musi mieć płatności od razu?

Tak, jeśli produkt ma się sprzedawać. Wersja bez płatności to prototyp, który daje darmowych użytkowników, a nie klientów. Płatności przez operatora takiego jak Przelewy24, Paynow czy Stripe to niewielka część pracy w porównaniu z resztą.

Czy potrzebuję aplikacji na telefon?

Na start zwykle nie. Produkt w przeglądarce działa na telefonie, tablecie i komputerze bez sklepów i bez czekania na ich akceptację. Aplikację w sklepach dokłada się wtedy, gdy klienci proszą o powiadomienia na telefonie albo pracę bez zasięgu.

Co z regulaminem i RODO?

Regulamin i polityka prywatności muszą być gotowe na start sprzedaży, bo bez nich nie da się legalnie sprzedawać online. Zgody tam, gdzie prawo ich wymaga. Treści dostarcza Twój prawnik albo gotowe wzory, ja umieszczam je w produkcie.

Kontakt

Opisz, co ma robić Twój produkt, a powiem, co musi być w pierwszej wersji

Nie potrzebujesz specyfikacji. Wystarczy, że opiszesz, jak dziś wygląda praca i co ma się zmienić. Zakres spiszemy razem.

Kilka zdań wystarczy.

Administratorem danych jest WSD - Włodarczyk Software Development. Dane wykorzystuję wyłącznie do odpowiedzi na to zapytanie. Szczegóły w polityce prywatności.