Poradnik

Ile kosztuje pierwsza wersja produktu i od czego to zależy

Nie znajdziesz tu widełek cenowych. Zamiast tego opisuję, od czego zależy koszt pierwszej wersji, co go obniża bez szkody dla produktu i jak rozliczenie chroni Cię przed sytuacją, w której pieniądze się kończą, a produktu nie ma.

Autor: Łukasz WłodarczykOpublikowano:

Dlaczego nie ma tu widełek

Widełki, które znajdziesz u innych, są tak szerokie, że niczego nie mówią. Jedyne, co robią, to ustawiają rozmowę o pieniądzach przed rozmową o produkcie.

Wolę odwrotnie. Najpierw spisujemy, co ma robić pierwsza wersja, a potem dostajesz kwoty na piśmie, osobno dla każdej części. Wtedy widzisz, za co płacisz, i możesz coś odjąć, zanim zaczniemy.

Od czego zależy koszt

Liczba ról użytkowników. Produkt z jednym typem klienta jest tańszy niż produkt, w którym są klienci, dostawcy i administrator, a każdy widzi co innego.

Dwustronność rynku. Platforma, która łączy dwie strony, potrzebuje ekranów dla obu, dopasowania i komunikacji między nimi. To zwykle dwa produkty w jednym.

Płatności. Jednorazowa płatność to najprostszy przypadek. Abonament z okresami próbnymi, zmianą pakietu i zwrotami wymaga więcej pracy.

Dane z zewnątrz. Produkt, który pobiera dane z rejestrów, portali czy urządzeń, musi je pobierać, sprawdzać i odświeżać. Każde źródło to osobna praca i osobne rzeczy, które mogą się zepsuć.

Przeglądarka czy sklepy. Produkt w przeglądarce działa wszędzie od razu. Aplikacja w sklepach to osobna wersja na każdy system i czekanie na akceptację sklepu.

Języki. Każdy język to tłumaczenie ekranów, e-maili, dokumentów i faktur.

Wymogi prawne. Produkty finansowe, medyczne i te, które przechowują dane wrażliwe, muszą spełnić dodatkowe wymogi. To praca, której nie widać na ekranie, ale bez której nie da się sprzedawać.

Co obniża koszt bez szkody dla produktu

  • Jedna rzecz do końca. Dużo pieniędzy tracą produkty, które budują dziesięć funkcji na 60 procent. Jedna droga klienta zbudowana w całości kosztuje mniej i sprzedaje się od razu.
  • Gotowy operator płatności. Przelewy24, Paynow albo Stripe załatwiają karty, BLIK i przelewy. Nie ma powodu budować tego samemu.
  • Przeglądarka zamiast sklepów. Jedna wersja zamiast trzech. Sklepy dochodzą, gdy klienci o nie poproszą.
  • Jeden język na start. Drugi dokłada się, gdy klienci z innego kraju naprawdę przychodzą.
  • Gotowe części tam, gdzie nie są rdzeniem. Wysyłka e-maili, logowanie, faktury. Buduję od zera tylko to, za co klient płaci.

Jak wygląda rozliczenie

Produkt dzielę na moduły, czyli samodzielne części: konta, płatności, rdzeń, panel administratora. Każdy ma swoją kwotę na piśmie i swój etap w harmonogramie. Płacisz za etap po jego odbiorze, zwykle na koniec miesiąca.

Dzięki temu nie płacisz z góry za coś, czego jeszcze nie ma. Widzisz działającą część, klikasz, akceptujesz i wtedy przychodzi faktura. Jeśli coś nie działa tak, jak ustaliliśmy, poprawiam to przed odbiorem.

Tak samo rozliczam każdy system, nie tylko produkty. Więcej o tym, od czego zależy koszt oprogramowania budowanego pod firmę, jest w poradniku o dedykowanym oprogramowaniu.

Koszty po starcie

Budowa to nie jedyny wydatek. Przed startem znasz wszystkie stałe pozycje:

  • Serwer i domena. Kwota zależy od ruchu i znasz ją przed startem. Umowa jest na Ciebie.
  • Prowizje operatora płatności. Procent od każdej transakcji, według cennika operatora, który widzisz przed wyborem.
  • Wysyłka e-maili. Przy tysiącach klientów usługa wysyłająca e-maile bierze opłatę za liczbę wiadomości.
  • Opieka nad produktem. Od pojedynczych zmian raz na jakiś czas po stałą opiekę. Ustalamy to po starcie, gdy wiadomo, ile zmian naprawdę potrzeba.

Co, gdy pieniądze skończą się w połowie

Bo tak się zdarza: inwestor się wycofuje, sprzedaż w firmie hamuje, priorytety się zmieniają. Przy rozliczeniu za etapy zostaje Ci to, co odebrałeś: działające konta, płatności i część rdzenia, z kodem, dokumentacją i dostępami. Da się to pokazać kolejnemu inwestorowi i dokończyć z kimkolwiek.

Dlatego kolejność modułów ustalam tak, żeby jak najwcześniej powstała droga od wejścia do zapłaty. Produkt, który na końcu drugiego miesiąca umie przyjąć pieniądze, jest wart więcej niż produkt, który po czterech miesiącach ma piękne ekrany bez płatności.

Jak zbudować pierwszą wersję i co musi w niej być, opisuję na stronie głównej poradnika i na stronie co musi mieć pierwsza wersja. Jak wybrać wykonawcę i o co go zapytać w sprawie rozliczenia, jest na stronie jak wybrać wykonawcę.

Opisz w formularzu poniżej, co ma robić Twój produkt i za co klient ma płacić. Odezwę się do Ciebie, a po rozmowie dostaniesz zakres pierwszej wersji z kwotami na piśmie.

Pytania i odpowiedzi

Dlaczego nie podajesz widełek?

Bo pierwsza wersja raportu sprzedawanego jednorazowo i pierwsza wersja dwustronnej platformy z czatem różnią się kilkukrotnie w ilości pracy, a obie nazywa się tak samo. Widełki na stronie albo odstraszyłyby mniejszy projekt, albo wprowadziły w błąd większy. Po pierwszej rozmowie dostajesz kwoty na piśmie.

Czy płacę z góry?

Nie. Płacisz za etap po jego odbiorze, zwykle co miesiąc. Przed startem spisujemy zakres i kwotę pierwszej wersji, więc wiesz, na co się umawiasz, ale pieniądze idą za działającą pracą.

Jakie koszty dochodzą po starcie sprzedaży?

Serwer i domena, prowizje operatora płatności od każdej transakcji, ewentualnie opłaty za wysyłkę e-maili przy dużej liczbie klientów, i opieka nad produktem, jeśli jej chcesz. Wszystkie te pozycje znasz przed startem.

Kontakt

Opisz swój produkt, a po rozmowie dostaniesz zakres pierwszej wersji z kwotami na piśmie

Nie potrzebujesz specyfikacji. Wystarczy, że opiszesz, jak dziś wygląda praca i co ma się zmienić. Zakres spiszemy razem.

Kilka zdań wystarczy.

Administratorem danych jest WSD - Włodarczyk Software Development. Dane wykorzystuję wyłącznie do odpowiedzi na to zapytanie. Szczegóły w polityce prywatności.